Droga - Jan

Jan, studiuję teologię (3 rok, profil katechetyczny) oraz filologię angielską (1 rok); udzielam się w duszpasterstwie akademickim już od ponad dwóch lat.
Byłem przez większość życia przeciętnym katolikiem; skończyłem chodzić do kościoła z błachego problemu. Żyłem bezcelowo, spędzając czas na rozrywkach, nie rozwijając się zbytnio. Z czasem zbierały się we mnie problemy: monotonnia, brak celów i zainteresowań, mały kontakt z ludźmi, nerwice.Po maturze miałem bardzo okropny czas; w tym czasie też wpadłem w chorobę psychiczną, która sprawiała mi wiele przykrości i obawiałem się, że każda chwila mojego życia będzie spędzona w niepokoju.Poszedłem na filologię angielską, ale nie byłem psychicznie gotowy, dlatego po semestrze przestałem chodzić. W tym czasie zacząłem się nawracać, mając na celu wyzdrowienie z dolegliwości psychicznej.Szedłem coraz częściej na msze, coraz bardziej się modliłem; wiele błędów popełniałem, próbując różnymi sposobami przekupić Boga.


