#JednoSłowo 2018

Wolny

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2018_JednoSlowo_Styczen_11_01_18.jpgCzwartek I tygodnia okresu zwykłego

W ostatni wtorek na spotkaniu dla ABSolwentów mówiliśmy o drugim przykazaniu Bożym: Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga twego do czczych rzeczy. Kilka dni wcześniej (we wspomnienie Najświętszego Imienia Jezusa), mówiłem zaś o tym, czym dla Żydów była znajomość Imienia Bożego. Kiedy znam czyjeś imię – znam jego istotę, wiem kim ta osoba jest. Kiedy wypowiadam to imię wzywam tę osobę, chcę by była ona przy mnie obecna, wzywam jej obecności.

Izraelici doskonale zdawali sobie sprawę z tego, co znaczy wypowiedzieć Imię Boga: to znaczy powiedzieć – Boże wiem kim jesteś i dlatego Cię wzywam, do tej konkretnej sprawy, byś w tej sprawie stał przy mnie, byś był obok mnie, byś się w tę sprawę zaangażował.

Jeśli w taki podwójny sposób rozumiemy znaczenie Imienia Bożego, to w podwójny sposób należy rozumieć również wykroczenia przeciw drugiemu przykazaniu Bożemu. Wzywam Bożej obecności w błahych sprawach, z którymi doskonale radzę sam, lub wzywam Go i nie chcę Jego pomocy – wzywam Go nadaremno, niepotrzebnie. To rozumienie wynikające z tego drugiego znaczenia imienia – jako wezwania.

Ale jest też inny rodzaj wykroczenia przeciw drugiemu przykazaniu. Kiedy znając czyjeś imię zbytnio się z nią spoufalam, tracę w jakiś sposób do niej szacunek, wydaje mi się, że poznałem ją całkowicie i dlatego mam nad nią jakiś rodzaj władania, staje się ona moją własnością, nie pozwalam jej być tym, kim jest, zaczynam ją ustawiać po swojemu. O takiej postawie mówi dziś pierwsze czytanie: Izraelici traktowali Arkę Przymierza (znak obecności i działania Boga w Narodzie Wybranym) w sposób instrumentalny, magiczny. Wydawało im się, że mając Arkę, chwycili Pana Boga za nogi. Bóg będzie robił to, czego oni sobie zażyczyli, będzie spełniał ich zachcianki i życzenia. Chcieli „przykroić” Pana Boga do swego „widzimisię”.

Jak inną postawę przyjmuje trędowaty z dzisiejszej Ewangelii: Jeśli chcesz możesz mnie oczyścić. Pozwala Bogu działać, człowiek daje Bogu wolność działania. W pełni zaufania pozwala dysponować swoim życiem. Bo Boga nie da się ogarnąć żadnym sposobem. Gdyby tak było – nie byłby Bogiem. On jest wolny w najpełniejszym znaczeniu tego słowa.

primi sui motori con e-max