#JednoSłowo 2018

Spotkanie

Czytaj więcej...Piątek 3 tygodnia wielkanocnego

Jednym z głównych tematów okresu wielkanocnego są różne spotkania ze Zmartwychwstałym. Także dzisiejsze fragmenty podpowiadają nam kilka miejsc / rzeczywistości, w których mogą stać się dla nas miejscem spotkania z Jezusem.

Pierwszym miejscem spotkania z Chrystusem jest Eucharystia. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje ciało i pije krew moją, trwa we Mnie, a Ja w nim. Nie da się tego bardziej wyraźnie powiedzieć. To było tak szokujące dla słuchaczy Jezusa, że nie byli w stanie tego pojąć.

Posłuszny

Czytaj więcej...Czwartek 3 tygodnia wielkanocnego

Niesamowita wrażliwość Filipa na natchnienia Ducha Świętego i jego posłuszeństwo tym natchnieniom. Duch mówi by poszedł w południe na drogę z Jerozolimy do Gazy – i idzie. Mówi mu: przysiądź się do przejeżdżającego wozu – i robi to. Jakby kompletnie nie słuchając swojego rozumu, jest całkowicie posłuszny usłyszanym w sercu słowom.

Hojny

Czytaj więcej...Wtorek 2 tygodnia Wielkanocnego

Możemy żyć na dwa różne sposoby.

Pierwszy z nich, który nazwijmy starym, to ten, w którego centrum stawiamy siebie. To ten, w którym ja i moje potrzeby, zainteresowania, bolączki, radości stają się najważniejsze.

Ale jest też i sposób drugi. Ten, który pokazują nam dzisiejsze czytania. To jest nowe życie, które w centrum nie stawia już samego siebie, ale w którym został wywyższony Syn Człowieczy.

Co to jednak konkretnie oznacza dla mnie? Jak to przełożyć na życie codzienne?

Wszystko

Czytaj więcej...Środa 3 tygodnia wielkanocnego

Gdy czytam dzisiejszą Ewangelię to mocno dotykają mnie słowa Jezusa, w których wyraża niesamowite pragnienie Boga by dotrzeć do serc wszystkich ludzi, by nie utracić żadnego człowieka, by każdy poznał Syna i miał życie wieczne. Psalmista dodaje do tego wezwanie by cała ziemia chwaliła Boga, by śpiewała pieśni o wielkich dziełach, które On zdziałał. Miłość Boga do człowieka i stworzenia nie ma granic, chce ogarnąć wszystko i wszystkich. Każdy moment mojego życia.

Proces

Czytaj więcej...Uroczystość Zwiastowania Pańskiego

Kilka lat temu, w czasie tzw. tygodnia formacyjnego dla księży z mojego rocznika, jeden z wykładowców przypomniał nam ważną prawdę opisującą życie człowieka: życie się nie tyle wydarza, co się dzieje, co się toczy – życie jest procesem. Choć początkowo wydaje się być ono wydarzeniem – jak wydarzeniem jest pojawienie się dziecka pod sercem mamy, to potem jednak coraz bardziej to „wydarzenie” okazuje się być długim procesem. Najpierw wzrastanie pod sercem mamy, potem narodziny i coraz bardziej samodzielne funkcjonowanie, dojrzewanie, a potem obumieranie.

Zabiegani

Czytaj więcej...Poniedziałek 3 tygodnia wielkanocnego

Bardzo popularne ostatnimi czasy są różnego rodzaju biegi. Wiele miast, mniejszych lub większych, organizuje imprezy biegowe, widząc w nich doskonały sposób na promocję miejscowości. Widok biegnącej osoby nie jest już niczym niezwykłym. I w sumie dobrze, bo to doskonała forma aktywności – o ile tylko zdrowie na to pozwala.  

Ale być może ta ogromna popularność biegania jest jakimś symbolem tego, co dzieje się w nas na jakimś innym poziomie. Wielu ludzi biega, nie tylko żeby zrzucić zbędne kilogramy, ale także aby uspokoić swoje rozbiegane myśli, pragnienia. Codzienną gonitwę odreagowują poprzez bieganie. Dla niektórych bieganie jest ich ucieczką przed gonitwą codzienności. Czy skuteczną? W jakimś stopniu pewnie tak, ale mam wrażenie, że to, przed czym uciekamy bardzo szybko nas dogania. I znowu zaczynamy pędzić w jakiejś szaleńczej pogoni za… no właśnie za czym?

Dotknąć

Czytaj więcej...2 Niedziela Wielkanocna – Bożego Miłosierdzia

Czytając dzisiejszą Ewangelię przypomniały mi się słowa, tragicznie zmarłego przed kilku laty mojego kolegi, ks. Damiana Kominka. Bez wątpienia miał on szczególny dar duszpasterzowania osobom chorym. W czasie jednej z naszych rozmów podkreślił konieczność dotyku w spotkaniu z chorą osobą, nawet taką, która wydawałoby się nie jest przytomna. Bardzo mi to utkwiło w pamięci.

Dzisiejsza Ewangelia milczy na temat tego, czy św. Tomasz dotknął w końcu ran Jezusa. Pan Jezus zachęca go do tego, ale czy on rzeczywiście to zrobił nie wiemy. Może jakąś sugestię podpowiada nam św. Jan Apostoł w swoim pierwszym liście: To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce – bo życie objawiło się. (1 J 1, 1-2a).